Strony

 W ostatnim poście pokazywałam Wam swoje zakupy ze strony Glamshop.pl i obiecałam Wam, post z testem i pierwszym wrażeniem o ich podkładzie wygładzającym. 


Od lat moja relacja z makijażem jest trudna, a  raczej po prostu skomplikowana. Zbytnio nie miałam ochoty się malować, było mi to niepotrzebne. W ostatnich tygodniach jednak poczułam, że chciałabym potestować nowe kosmetyki i wrócić do malowania się.  Nie powiem, spodobało mi się. Także z miłą chęcią przetestowałam dla Was ten podkład.







Opis produktu ze strony producenta:


Opis produktu

Poznaj podkład do twarzy VIP od Glam Shop!

Podkład do twarzy VIP od Glam Shop to produkt, który zapewni Ci wygładzenie i efekt liftingu bez obciążania skóry. Jego lekkie, ale stopniowalne krycie pozwala dostosować intensywność do swoich potrzeb. Idealny zarówno do codziennego makijażu, jak i na specjalne okazje.


Najważniejsze cechy:

  • Lekka, wygładzająca formuła – idealna na co dzień.
  • Stopniowalne krycie – dostosuj efekt do swoich potrzeb.
  • Wygładza i liftinguje – dla młodszej, promiennej skóry.
  • Nie obciąża skóry – komfort noszenia przez cały dzień.

Produkt polski

Sposób użycia:

Nakładaj palcami, gąbką lub pędzlem w zależności od preferencji, a dla lepszej trwałości zalecamy utrwalenie pudrem.




Kolor:


Wybrałam kolor Oliwka 1, jest to mocno oliwkowy odcień, jednak nie jest to najjaśniejszy produkt na świecie. W pełni letniego sezonu, nie odcina się od szyi i dekoltu i wygląda zdrowo, jednak na zimę, będzie na pewno za ciemny. 




Konsystencja i wykończenie:


Ma faktycznie lekką formułę, krycie raczej średnie. Uznałabym go za dobry podkład na codzienne potrzeby, niż na mocne, sceniczne, czy wieczorne makijaże. 




PIERWSZY DZIEŃ TESTU:


Standardowo nakładam podkład gąbką na krem z SPF50. Nałożyłam cienką warstwę i przypudrowałam twarz pudrem Brushup! by Maxineczka Loose Satin Powder. Makijaż miałam na twarzy od 8 rano do 21. W między czasie byłam w pracy i tylko raz odcisnęłam nadmiar sebum chusteczką. Warto zaznaczyć, że mam raczej typowo mieszaną cerę z tendencją do wyprysków i wyświecania w strefie T. 






Jak możecie zauważyć dość mocno się świeciłam, ale podobał mi się efekt i trwałość podkładu. Byłam zadowolona. 



DRUGI DZIEŃ TESTÓW:

  

Po tym jak pierwszego dnia uznałam, że zbyt mocno się święcę, drugiego dnia postawiłam na puder bardziej matujący i mocniej utrwalający makijaż, czyli Wibo Photoready. Tutaj zdecydowanie lepiej poradził sobie makijaż. Dłużej był świeższy i mniej się wyświecał. 






PODSUMOWANIE:


Jestem po wielu dniach testów, uważam, że to bardzo fajny, dobrze wyglądający podkład. Zaskoczona jestem tym, że w końcu udało mi się, znaleźć coś dobrego. Na pewno to kwestia pielęgnacji, na pewno tego, że moja cera jest w dobrym stanie i że zmieniłam technikę makijażu i nie wciskam pudru mocno w twarz, tylko omiatam pudrem cerę.  Dzięki temu mam trwały i naturalnie wyglądający makijaż, na wiele godzin.



A Wy, co ostatnio testowaliście nowego?



Trzymajcie się ciepło,


xoxo.




1 komentarz: