Chwilę przed swoim ślubem – w marcu 2024 r. – odkryłam, że moja bariera hydrolipidowa skóry jest mocno zaburzona. Skóra była sucha, mocno odwodniona i poszarzała. Ratowałam się wtedy jak tylko mogłam, aby sprawy nie pogorszyć. Każda panna młoda wie, jak stresujący jest czas przed ceremonią i jak każde niedociągnięcie wpływa na samopoczucie. Wtedy odkryłam produkt, o którym chętnie Wam dzisiaj opowiem.
Marka La Roche-Posay to marka dermokosmetyków, znanych i lubianych. Dostępne są zarówno w drogeriach, jak i aptekach. Mają wiele kultowych linii, np. pomocnych w walce z niedoskonałościami. Ich słynny preparat Effaclar Duo stosowałam już wiele lat temu, gdy mój problem z trądzikiem był ogromny. Kiedy szukałam produktu, który pomoże mi ogarnąć moją skórę, znalazłam informację o maści Cicaplast Baume B5+ i postanowiłam spróbować.
Produkt opisywany jest jako silnie regenerujący balsam, przeznaczony dla dzieci i dorosłych – nie tylko do pielęgnacji twarzy, ale też całego ciała. Zawiera w swoim składzie m.in. pantenol, madekasozyd i tribiomę. Dwa ostatnie składniki są specjalnie opracowane do wspierania równowagi mikrobiomu skóry oraz wspomagania procesów przeciwzapalnych.
Można go zastosować jako produkt, który pomoże w walce z:
- podrażnieniami u noworodków,
- uszkodzeniami naskórka po opryszczce,
- łagodząco po ugryzieniach komarów,
- po zabiegach dermatologicznych czy operacjach,
- podrażnieniami w okolicach intymnych,
- wszelakimi zaburzeniami mikrobiomu.
Kosmetyk, wbrew pozorom, nie ma mocno tłustej konsystencji jak maść — bardziej przypomina gęsty krem, który wchłania się po jakimś czasie. Używam go aktualnie jako bardzo regenerującego kremu na noc. Nakładam go na serum w wieczornej pielęgnacji i zanim pójdę spać, czekam, aż się częściowo wchłonie. Zostawia skórę ukojoną, taką zaopiekowaną. Co ważne, nie zauważyłam, żeby zaostrzał stany zapalne na mojej skórze albo — co gorsza — powodował nowe.
Zależy mi na tym, by moja pielęgnacja była mocno odżywcza, i nie używam zbyt drażniących produktów. Mam dość spory problem z tym, że moja skóra wygląda na zmęczoną i poszarzałą, więc postanowiłam wrócić do tego produktu i używać go regularnie. Widzę sporą poprawę w stanie i jakości mojej skóry.
Jeśli macie jednak skórę tłustą i mocno zanieczyszczoną, to może przemyślcie zakup tego cuda. Może uda Wam się najpierw dorwać próbkę, aby go wypróbować. Wiem, że na TikToku jest trend nakładania tego produktu jako maski okluzyjnej — dla mnie jednak nie ma to sensu, chyba że macie bardzo, bardzo suchą cerę.
A Wy znacie ten produkt?
Polecam szukać kremu online w jak najlepszej cenie — zwykle oferują ją internetowe apteki. Jeśli sprawdzi się u Was, to oczywiście większa pojemność wychodzi też korzystniej cenowo.
Brak komentarzy