MAKIJAŻ STUDNIÓWKOWY- MOJE PRZEMYŚLENIA I PORADY

Cześć makijażowe sroki!


Dzisiaj postanowiłam usiąść i napisać moje przemyślenia makijażowe po studniówce. Makijaż studniówkowy ważna rzecz, bo będzie na zdjęciach przez następne 20 lat, więc trzeba się przyłożyć, by nie odpowiadać dzieciom, że ten siniak pod okiem, na oku to Nasz makijaż! No więc zacznijmy od początku.





Ja w dzień swojej studniówki malowałam moją przyjaciółkę, siebie i dziewczynę mojego przyjaciela więc myślę, że jakieś pojęcie w tym temacie mam! Sprzedam Wam dzisiaj moje triki, sposoby i kosmetyki, które się sprawdziły!


BAZA



Powtarzać się lubię, ale najlepszą bazą pod makijaż, jest dobrze dobrana pielęgnacja! Peeling dzień przed, maseczka, dobry nawilżający krem na twarz i pod oczy, to jedyne i najważniejsze czego trzeba Wam pod makijaż na ważną, dużą i wieczorną imprezę. Suche skórki nigdy nie będą wyglądać dobrze. Makijaż będzie podkreślał tą fakturę skóry.


Ani na sobie, ani na dziewczynach nie używałam żadnej specjalnej bazy.



PODKŁAD, PUDER I KOREKTOR



Nie oszukujmy się płótno, jakim jest makijaż twarzy sprawia że odbieramy makijaż tak, a nie inaczej.  Nawet jak macie  cudowny makijaż oka, to jeśli macie zważony korektor pod oczami, ciastko na twarzy, czy ubytek w makijażu i tak w ogólnym rozrachunku wyjdziecie na minus.


Niestety. Rodzaj podkładu, oczywiście zależy od skóry.  Ja postawiłam w swoim przypadku i dziewczyn na swojego ponadczasowego ulubieńca, czyli podkład  Catrice HD Liquid Coverage w odcieniu 010 light beige. Jest to podkład trwały, zastygający, matowy i ma średnie krycie. Nie oszukujmy się nie zakryjecie bardzo mocnego trądziku. Mój aktualnie taki jest, bo jestem w etapie "oczyszczania".  Jednak jeśli macie skórę w miarę, to ten podkład kryje dobrze. Catrice zostaje w miejscu, nie przesuwa się po skórze. Lubi się z wieloma typami skóry.  Nie wygląda sucho, jest naprawdę przyjemny.



Korektor pod oczy to ważna sprawa, ponieważ makijaż oka, ciemny, wieczorowy podkreśla sińce pod okiem. Już rozumiecie jaką ważną sprawą jest dobrze zakryte cienie pod oczami. Ja używałam korektora z Hean Camouflage Pro Contour w odcieniu Cool Blond. On się dobrze trzyma, nie ściera się, nie wyciera, nie wchodzi w zmarszczki, nie waży się. Dobrze się sprawdza też na niedoskonałości.

PRO TIP: Wybierając troszkę jaśniejszy korektor jesteście w stanie "grać światłem" i pomóc konturowaniu. Jednak korektor nie może być zbyt jasny, wtedy otrzymacie efekt odwróconej pandy. Panda w makijażu odwrócona, czy nie, zawsze jest zła!


Mamy już ciasto, lepkie i i nie utrwalone, czyli czas na puder. Oj, nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale znalazłam ulubiony puder. Zapewnia mat, nie obija flesza, ładnie pachnie utrzymuje wszystko w miejscu. Puder jest marki Wibo i nazywa się photoready. Jedyne co mnie w nim wnerwia to opakowanie, jest niepraktyczne do granic możliwości i strasznie duże. Zajmuje wiele miejsca w kuferku, jednak po za tym on jako jedyny sprawdza mi się! Bogowie makijażu zlitowali się nade mną!


PRO TIP: Odbijanie światła na zdjęciach to zgubny temat, więc przed imprezą proponuję zrobić sobie zdjęcia z fleszem i ocenić, czy mamy wybieloną twarz, czy nie.




BAZA POD CIENIE



Mimo, że cienie są kolejnym punktem w mojej liście, moim zdaniem powinny być pierwszym. Możecie robić makijaż po nałożeniu makijażu twarzy i uważać by się nic nie osypało, ani nie stało z waszym płótnem, albo zacząć bez krępacji od oczu.


Jednak zanim poniesie Was cieniowanie, rozcieranie i brokat warto pomyśleć o bazie. Pozwoli ona na trzymanie makijażu w ryzach, utrzyma go i podbije pigmentacje. Jestto ważna zwłaszcza w przypadku osób, których skóra na powiekach się przetłuszcza, ale też aby podbić pigment cieni błyszczących zwłaszcza.


Do tego używam mieszanki z ulubieńców roku. Większość z tych kosmetyków miała już swoje 5 minut, czy to na blogu, czy to na instagramie, bo w takich makijażach stawiamy raczej na sprawdzone kosmetyki, klasyki, by zminimalizować ryzyko, że makijaż będzie źle wyglądał.


Moją ulubioną mieszanką baz pod cienie jest połączenie korektora Revolution PRO Full Cover w odcieniu C1 i bazy pod cienie marki Wibo. Trzymają każde cienie na każdej powiece. Co prawda z korektorem trzeba dość szybko pracować, bo jak zostawicie go na 20 minut, bo nie wiem pójdziecie myć zęby, to wlezie w zmarszczki wszelakie, jednak jak zabierzecie się do pracy od razu, to będzie cud miód i pomarańcze.  Polecam tą mieszankę do odcinania cut crease :D




CIENIE




A więc zapraszam po kawę i ciasto, albo obiad, bo raczej posiedzimy tu dłuższą chwilę. Pisałam już nie raz, że ja wolę postawić na makijaż oka, a nie makijaż ust. Powód tego zawsze wydaje mi się prosty.  Nie chciałabym martwić się na tak ważnej imprezie, czy po godzinie moje usta wyglądają jak sucharek czy może mam szminkę pod nosem.


Makijaż oczu jest kwestią indywidualną. Ja w swoim przypadku postawiłam na brokat, opalizujące pyłki. Chciałam żeby się błyszczało.

Taki efekt zapewnił mi pyłek z MySecret Magicdust w odcieniu "Golden Green"  i pyłki z Affect w odcieniu "Provancy Holiday". Po za tym zaznaczyłam powiekę matowymi cieniami z paletek: Affect Evening Mood, Revolution Extra Spice, Zoeva Opulence.






W przypadku makijażu oka Kingi postawiłyśmy na akcent srebra. Jako, że Kini sukienka  i biżuteria tak wskazywała. Więc głównym akcentem było srebro z paletki Revolution Extra Spice "Infinity".

DYGRESJA: Moja rozkmina życiowa. Czemu srebrne cienie świecą się bardziej intensywnie od złotych?  Drażni mnie to,  bo ja kocham makijaż w ciepłych odcieniach.


W obu przypadkach makijaży wykonywanych na kimś innym był ten sam model, o którym opowiadałam Wam w poście o podstawach makijażu oka (klik). Ten typ makijażu jest po prostu najładniejszy (wg mnie) i pasuje prawie każdemu typowi oka.


W skrócie mówię o matowej ramie oka, zewnętrznym kąciku i na większej powierzchni oka.  Na reszcie stawiamy na błysk, aby powaliło na kolana.


Należy zwrócić uwagę, by makijaż oka na imprezy wieczorowe, gdzie będą robione zdjęcia, był odpowiednio mocny. Aparat zjada makijaż. Nawet jeśli ja chciałabym pokazać Wam mój dzienny makijaż musi on być mocny, bo inaczej oko aparatu pokaże go jako znikomy. Dlatego warto postawić na coś mocniejszego.


PAMIĘTAJCIE: Makijaż oka, jak i całej reszty ma być taki w jakim czujecie się najlepiej. Jeżeli modny jest, np. kolor pomarańczowy, to wcale nie znaczy, że Wasz makijaż ma być taki.  Wy będziecie go nosić i wcale nie musi być zielony, z żółtym. Może być smokey, ze złotym lub srebrnym, które jest klasyczne i eleganckie.





RZĘSY


Ach te sztuczne rzęsy, jak można było iść bez nich? No można :D Przyklejałam Kindze sztuczne rzęsy, a mi samej nie wyszło. Jednak ja najlepiej się w swoich rzęsach i jak wiecie prawie każdy makijaż jest okraszony moimi po prostu wytuszowanymi rzęsami.


Przyklejanie rzęs jest ryzykowne, możecie skleić sobie oczy (nie polecam) i wtedy Wasz trud makijażu szlag trafi. Więc moim zdaniem jeśli nie jesteście biegłe w tym to nie polecam. Skupcie się na wytuszowaniu rzęs.



Mój ulubiony tusz, którego mam już 2 opakowanie, a to o czymś świadczy, to Maybelline Lash Sensational. Ma silikonową szczoteczkę, jest wydłużający, ale również pogrubiający. No ja podpisuje się pod tymi zachwytami w internecie!






KONTUROWANIE I BRONZOWIENIE


To już jest kwestia indywidualna. Zależy kto co lubi, kto jak wygląda, ale kości policzkowe zaznaczać trzeba! Ja mam bardzo żółtą, jasną, ale dość ciepłą skórę. Mimo to ja uwielbiam chłodne pudry do konturowania. Jeszcze, jak są mięciutkie, dobrze się rozcierają i inne takie, to ja jestem kupiona. Do takich rzeczy polecam puder do konkturowania z Kobo i ten, który mam aktualnie, czyli Hean Compact Powder Bronzing w odcieniu "506 Bahama Sun".


Konturować warto się mocniej, żeby było widać na zdjęciach!



Co do bronzowienia. Hmm z tym to jest czasem problem, bo czasem wygląda to pomarańczowo, ale polecam do tego pudry bardziej neutralne, albo trochę cieplejsze. Jak, np. Avon True Glow Bronzing Powder. On z "Glow" nie ma nic wspólnego, Jest kompletnie matowy, trochę ciepły, ale tu należy brać po uwagę to, że ja mam dość sporo ciepłego pigmentu w skórze. Więc u mnie on wygląda jak skóra muśnięta słońcem, a jako, że to nowy zakup nie używałam go na innych. Albo tez polecam puder z paletki Golden Rose Contour Kit, tego środkowego.







ROZŚWIETLACZ



To co tygryski lubią najbardziej! Pewnie jak się spodziewacie ja wysmarowałam się rozświetlaczem od stóp do głów! Oczywiście. Kocham rozświetlacz!


Oczywiście można nałożyć go w mniejszej ilości i jest to wtedy taki elegancki błysk. Ja uwielbiam używać i używam na wszystkich rozświetlacza z Mysecret face Iluminator Powder w odcieniu Sparkling Beige. Jest to dosłownie połyskujący beż. Pasuje wielu typom urody! Przez to, że nie zawiera wielu skrajnych tonów w sobie.





BRWI



Miałam epokę cieni do brwi, jednak znalazłam swoją ukochaną kredkę z Avonu do brwi w idealnym odcieniu. A jest to Glimmerstick Brow Definer w odcieniu Dark Brown.  Ma wiele plusów, np. nie trzeba jej temperować. Po za tym trzyma się cały dzień, ale nie jest nachalna, jest idealnie miękka, ale nie za miękka.  Ja traktuje temat brwi po macoszemu i chyba zdajecie sobie z tego sprawę :D


Używałam tej kredki do makijaży dziewczyn też. I mimo, że kolor jest "Dark Brow" pasuje naprawdę wielu typom urody.


USTA


Jak już wspomniałam ja ust nie podkreślałam. Miałam na nich mój ukochany olejek z Avony w odcieniu bloosom, ale jest i tak bez barwny. Słodko pachnie i smakuje. Po za tym zostawia glow na ustach, przez co wydają się soczyste i pełne.





UTRWALANIE


Zupełnie opcjonalny temat, ale ja polecam "psiknąć" się mgiełką utrwalającą. Scalenie wszystkich warstw i zebranie pudrowości z twarzy pozwoli na lepszy wygląd makijażu, a może przy okazji przedłuży trwałość makijażu.


W tej kwestii jestem wierna Avon Magix Mark. To już moje trzecie opakowanie. trochę długo wysycha, ale jest cudowna! Utrwala, zbiera pudrowość, dwa "psiknięcia i już.



Uff, to już wszystko co chciałam Wam przekazać. Mam nadzieję, że post Wam się podoba i skorzystacie z rad w nim zawartych. Jak Wy pamiętacie swój makijaż studniówkowy, a może przed Wami?


Z tego miejsca też chciałabym podziękować Kindze, wybór mnie jako makijażysty na własną studniówkę jest dla mnie wielkim wyróżnieniem!





Trzymajcie się ciepło,

XOXO.

0 Komentarze