#RECENZJA: MISS SPORTY PERFECT TO LAST 24H FOUDATION

Hej,

Dzisiaj mam dla Was recenzje podkładu po długaśnym czasie. Postanowiłam trochę wyjść ze swojej strefy komfortu i nie katować Was ciągle moim ulubionym podkładem marki Catrice. Dzisiaj przedstawię Wam podkład Miss Sporty Perfect To Last 24 H.





DANE TECHNICZNE




➤30 ml/ 25 zł 
➤Dostępny w każdym Rossamnnie
➤SPF20
➤ Szklane, porządne opakowanie z pompką




OBIETNICE PRODUCENTA


Producent obiecuje, że jest to podkład o przedłużonym działaniu, o pełnym kryciu bez efektu maski. 

Ma tylko 4 kolory. 


Ma być też, "life-proof" tu nie do końca się zgodzę, że to jest aż tak, ale dlaczego opowiem Wam potem.





KOLOR


100 IVORY  jest to jasny (ale nie najjaśniejszy) kolor beżowy lekko wpadający może w róż minimalnie. Szkoda, że jest to najjaśniejszy odcień, bo no nie oszukujmy się mamy w Polsce dość sporo osób o dużo jaśniejszej karnacji. 


Po za tym uważam, że 4 kolory to trochę mało jak na świadomość kosmetyczną i ogólnie ludzką w jakiej żyjemy.






WYKOŃCZENIE I CZY TO SERIO FULL COVERAGE?


Podkład ma wykończenie satynowe sam w sobie. Łatwo wtedy pudrem nadać mu konkretnego kierunku, czy chcemy matowego, czy rozświetlonego wykończenia. Nie jest to podkład, z którym ciężko się pracuje. Chociaż miewa dni, w które zjeżdża z twarzy, lub robi ciacho. 


Nie jest to podkład full coverage. Nie zakryje Wam wszystkiego. Nie jest to małe, nie widoczne krycie, co do tego to nie. Jest to po prostu średnie krycie. Podkład można minimalnie zbudować, ale jak wiecie jestem fanką, aby w tej sytuacji wkroczył korektor, a nie więcej podkładu. 


Po za tym biorąc pod uwagę do jakiej grupy odbiorców celuje marka to uważam, że jest to jak najbardziej dobre krycie. To jest okej podkład na pierwszy raz z podkładem. Mój pierwszy raz z podkładem też był właśnie z tej marki i szkoda, że go już nie produkują bo chętnie zrobiłabym mały powrót do przeszłości.




UTRZYMYWANIE


Obietnice mówią o przedłużonej trwałości, ja bym jednak nazwała to standardową trwałością na poziomie 6-8 godzin. Jest to taki czas powiedzmy typowy. Przy skórze mieszanej, lub tłustej polecałabym poprawki. 

Uważam, że jest to podkład po prostu poprawny pod wieloma aspektami. Jest dobry, taki jaki powinien być. 




APLIKACJA- CO I JAK?



Jak wszystkie podkłady nakładałam go gąbeczką. Do utrwalenia używałam dwóch pudrów:

➥#Wibomood baking powder.
Recenzja pudru (klik)
➥Bell 2 skin pocker mat pressed powder w odcieniu 041 transpartenty

W obu przypadkach uzyskałam dość matowy, ale dobrze wyglądający efekt. Wtedy uzyskiwałam też trwałość, o której mówiłam wyżej na poziomie 8 godzin.


➥Essence prime+ studio- z bazą nie bardzo się polubił. Trochę się "ślizgał" na niej i nie równo się nakładał. Bez wyglądał zdecydowanie lepiej. 



➥Avon mark. magix- moja ulubiona mgiełka do twarzy do utrwalenia makijażu.  Stosowana na makijaż jak zwykle przedłużyła jego trwałość, pomogła pozbyć się pudrowości. 

Używana w roli bazy totalnie się nie sprawdziła z tym podkładem. Wycierał się, ciastkował się.









PODSUMOWANIE


Jest to bardzo okej podkład. Nie jest super trwały, nie kryje fascynująco mocno. Dobry. Nie umywa się do mojego ulubieńca. Nie jest niezawodny. Nie wybrałabym go na ważne wyjście, ale na co dzień by mieć na twarzy lekki podkład, który mimo tego wygląda dobrze i wygląda świeżo- tak wybrałabym go.


Uważam, że będzie to dobry podkład dla nastolatek, które są odbiorcami marki. Jego cena i dostępność zachęcają do wypróbowania. Niestety warto pamiętać, że gama kolorystyczna jest dość uboga. Chociaż lato to lepszy czas na spróbowanie tego podkładu, bo wiadomo jesteśmy ciemniejsi, a co za tym idzie łatwiej będzie trafić z odpowiednim kolorem.  



Lubicie kosmetyki marki Miss Sporty? Czy niekoniecznie? Ja w ich asortymencie nie widzę wiele rzeczy dla siebie. Na pewno przetestuje też korektor z tej serii. Wydaje się być równie przyjemny co podkład.


Trzymajcie się ciepło,


XOXO. 

0 Komentarze