Strony

Styczeń obfituje w wiele przeczytanych książek i sporo pozycji wartych polecenia. Możecie więc spodziewać się kilku recenzji. Dziś zaczniemy od książki „Jagnię” autorstwa Lucy Rose.







Margot mieszka wraz z matką w starej, rozpadającej się chacie. Żyją na uboczu świata i oczekują przybycia ludzi — „zbłąkanych”, jak nazywa ich mama. Najczęściej są to turyści, którzy, zbaczając ze szlaku, szukają schronienia w małej chatce pośrodku pustkowia. Zostają przyjęci ciepło, poczęstowani winem. Gdy ich czujność zostaje uśpiona, zostają pożarci.

Nienasycony głód Ruth rodzi problemy. Zbłąkani przestają wystarczać. Nawet miłość córki okazuje się niewystarczająca. Wtedy na progu chaty pojawia się tajemnicza Eden, która różni się od innych zbłąkanych. Eden zdaje się zaspokajać głód Ruth — ale czy na pewno?

Jak zmienią się relacje między matką a córką, gdy w ich życiu pojawi się tajemnicza kobieta?

Ta książka jest do cna przerażająca, odpychająca, a jednocześnie niezwykle wciągająca. Umysł dziecka staje przed nami otworem, wraz z całym swoim obrzydlistwem. Stajemy przed moralnymi dylematami, a przez cały czas towarzyszy nam niepokój i strach przed tym, co wydarzy się dalej. To bardzo ciekawa propozycja dla osób o mocnych nerwach.

To jeden z tych typów książek, które trudno jednoznacznie sklasyfikować, ale które zdecydowanie warto spróbować.

Nie chcę zdradzać więcej szczegółów, aby odczucia z lektury były jak najbardziej osobiste, a nie zasugerowane.

Dajcie znać, czy się skusicie!

Brak komentarzy