Ostatnio próbowałam zużyć swoje zapasy kosmetyczne. Pomyślałam więc, że możemy sobie zrobić przegląd moich pustych opakowań. Takie recenzje po zużyciu całego kosmetyku wydają się najrzetelniejszą formą poleceń kosmetycznych, także zapraszam.
BYOMA MOISTURIZING GEL-CREAM
Kosmetyki marki Byoma dostępne są w Sephorze. Nazwałabym ten produkt czymś pomiędzy żelem a kremem. Używałam go przed makijażem albo jako drugi krem/esencję przed czymś bardziej odżywczym. Nie rolował się, szybko się wchłaniał i makijaż dobrze na nim wyglądał. Uważam jednak, że podobny efekt można uzyskać drogeryjnym produktem i nie trzeba przepłacać za ten kosmetyk.
BYOMA PHYTO-MUCIN GLOW SERUM
Krem-żel był raczej przeciętny, ale to serum było naprawdę świetne. Zostawiało skórę rozświetloną i taką odżywioną. Można używać go na noc i na dzień. Chociaż teraz używam serum z Isany i jest jeszcze lepsze i jeszcze tańsze.
BIELENDA GLAZE&GLOW MLECZKO-ESENCJA
Swego czasu był ogromny boom na mleczko Rhode, które szturmem zawładnęło Internetem. Pojawiło się dużo głosów, że produkt Bielendy jest tańszym zamiennikiem. Jest to mocno mleczna esencja, która jest dobrym etapem między innymi produktami. Zostawia skórę nawilżoną, rozświetloną i przygotowaną na inne kroki. Widziałam też filmiki, gdzie była mieszana z podkładem dla efektu delikatniejszego makijażu — nie jestem fanką takich rozwiązań, więc nie próbowałam.
TOŁPA DERMO FACE SEBIO+ ŻEL DO MYCIA TWARZY 2 KWASY
Nie jest to moje pierwsze zetknięcie z tym produktem, w sumie jest to ulubieniec. Żel do twarzy zawiera kwasy AHA + LHA. Mimo że producent zapewnia, iż nadaje się on do skóry wrażliwej i alergicznej, ja bym polemizowała. Jest to mocny produkt, który faktycznie radzi sobie przy wykwitach niedoskonałości, jednak trzeba uważać, żeby nie dostał się w okolice oczu. Można go też z powodzeniem stosować na całe ciało. Często bywa w promocji stacjonarnie. Na pewno będę do niego regularnie wracać, jednak teraz szukam czegoś dużo delikatniejszego w pielęgnacji.
EVELINE CLEAN SHOT NAWILŻAJĄCY TONIK HYDROLAT
Zwykły, podstawowy tonik do twarzy. Nie wiem, co mogłabym na jego temat jeszcze powiedzieć. Dla mnie to taki podstawowy kosmetyk, jeśli nie zależy Wam na jakimś konkretnym rezultacie po toniku. Koi po myciu, przygotowuje na kolejne etapy, ale to wszystko.
PROSALON SOFT&SILKY HYDRATING CONDITIONER HYDRO COMPLEX
Używałam tej odżywki kawał czasu. W zeszłym roku w lipcu drastycznie obcięłam włosy, więc ilość produktów potrzebnych do ich wypielęgnowania mocno spadła. Ta odżywka trafiła mi w ręce w jakiejś internetowej drogerii. Sprawiała, że włosy były gładkie, miękkie w dotyku i nawilżone. Używałam jej w rotacji z innymi odżywkami, jak to mam w zwyczaju ostatnio robić.
BALEA OIL REPAIR INTENSIV
Swego czasu miałam okres, kiedy zakupy kosmetyczne robiłam w drogerii DM. Uważam, że mają naprawdę dobre kosmetyki w niskiej cenie. Odżywka była raczej mocniej dociążająca włosy niż ta marki Prosalon. Używałam jej wtedy, kiedy chciałam mocniej dociążyć włosy — kiedy były przesuszone albo po prostu nie wyglądały dobrze. Myślę, że w marce Isana znajdziecie podobny odpowiednik tej odżywki.
BIOXCIN KERATIN&ARGAN ODŻYWKA W SPRAYU
O kosmetykach przywiezionych z Turcji mam osobny post na blogu (klik). Ten produkt pachniał obłędnie, jak perfumy. Był pomocny w rozczesywaniu włosów po myciu. Jednak nie uważam, że trzeba by go sprowadzać, bo jest aż tak rewelacyjny. W drogeriach stacjonarnych znajdziecie podobne produkty, o ile nie lepsze, np. z serii Gliss Kur.
ZIAJA MASŁO KAKOWE BALSAM DO CIAŁA
To jest kosmetyk, który jak gdzieś widzę, to podświadomie czuję jego zapach. Dla mnie seria Masło Kakaowe pachnie jak wakacje. Nie wiem, czy to jest kwestia tego, że w czasach nastoletnich ich przyspieszacz do opalania robił taką furorę, czy o co chodzi, ale ja dosłownie umiem go przywołać. Lubię te balsamy. Są treściwe, zostawiają skórę napiętą i odżywioną, dobrze pachną i są bardzo tanie.
To wszystko, co miałam Wam dzisiaj do pokazania. Postanowiłam, że denka nie będą zbyt długie, bo wtedy się już dłużą. Dajcie znać, co Wy ostatnio zużyliście!
Trzymajcie się ciepło,
xoxo. 💛
Super, że denka będą się u Ciebie pojawiać! Z przyjemnością będę czytać :) Z tego znam żel Tołpa i też uwielbiam! Ciekawi mnie esencja bielenda i tonik Eveline - choć o tym czytałam wcześniej lepsze opinie, a u Ciebie był raczej bez szału :D
OdpowiedzUsuńFaktycznie u mnie tak sobie. Po prostu tonik. Ale ta esencja z Bieledny zdecydowanie fajna. Chociaz Eveline jak masz skore mocniej tłustą pewnie będzie lepiej. Dziekuje za odwiedziny!
UsuńSuper denko ! Chyba dawno już nie czytałam podobnego wpisu, a szkoda, bo są naprawde wartościowe :) Z największą ciekawością przeczytałam część o pielęgnacji włosów, dobrze dobrana odżywka potrafi przecież zdziałać cuda. Balea brzmi jak idealna opcja na momenty, gdy włosy potrzebują większego dociążenia, a zapach odżywki z Turcji aż intryguje :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo! Balea polecam spróbować, choćby właśnie tanią jak barszcz pielęgnacje włosów.
UsuńSuper denko! 😊 Bardzo lubię takie podsumowania zużytych kosmetyków – zawsze można znaleźć fajną inspirację albo przekonać się, które produkty naprawdę warto mieć w kosmetyczce.
OdpowiedzUsuńZ Twojego zestawienia najwięcej zaciekawiło mnie serum Byoma – uwielbiam wszystko, co daje tak ładne rozświetlenie skóry ✨, a do tego widzę, że jeszcze tanie zamienniki potrafią być lepsze niż droższe wersje!
Zgadzam się też w 100%, że żel Tołpa z kwasami to niezły killer w oczyszczaniu – czasem ciężko znaleźć coś, co działa równie skutecznie 🧼.
A peeling z tej samej serii z Tołpy to wgl czyści prawie jak domestos fugii. :D
Usuń